Yoga stała się w ostatnich latach niezwykle modna. Przyciąga kolejne osoby zafascynowane bądź to ideą niezwykłych ćwiczeń, bądź też buddyjską ideologią i opowieściami o drzemiącej w ludzkim ciele energii, sfer i tym podobnych rzeczy. Zgodnie z tym, co mówią najwięksi zwolennicy yogi, wykonywania kolejnych asan może mieć prawdziwie zbawienny wpływ na organizm. I mowa nie tylko o silniejszych mięśniach i lepszym krążeniu. Podobno niektóre asany potrafią leczyć takie przypadłości jak ból głowy, astmę czy też regulować układ trawienny. Czy to wszystko prawda czy jedynie bajania miłośników wyginania ciała? Nie zdziwi chyba nikogo to, że dzisiejsza nauka w zdecydowanej większości dostarcza zupełnie innych informacji na temat ludzkiego ciała.

Koncept czakr czy „postaci” w człowieku nie okazał się na tyle konkretny czy zgodny z jakimikolwiek eksperymentami, by traktować podobne idee, jako źródło rzetelnej wiedzy. Czy wobec tego lepiej odpuścić sobie yogę i przerzucić na inne ćwiczenia? Niekoniecznie. Mimo że pierwsi yogini mieli nieco inne spojrzenie na rzeczywistość niż dzisiejsi ludzie, to jednak udało im się znaleźć skuteczne metody poprawiania zdrowia i samopoczucia. Jeśli spojrzeć na yogę jako na zestaw ćwiczeń, okaże się ona bardzo wartościowym źródłem informacji. Proponowane przez system asan ćwiczenia mogą znacząco wzmocnić ciało, pomóc w zrelaksowaniu się i poprawić samopoczucie. Tak „odświeżony” organizm radzi sobie lepiej również z niektórymi stanami zapalnymi.