Jedną z licznych funkcji telefonów typu smartfon jest dostęp do wszelkich dokumentów bez względu na rozszerzenie pliku. Sprawa bardzo ważna, jeśli prowadzimy biuro, pracujemy w korporacji czy po prostu mamy do czynienia na co dzień z plikami biurowymi.

Większość smartfonów pracuje dziś na systemie Android, którego producent wyposaża w coraz to nowe czytniki dokumentów tekstowych. Przykładem może być aplikacja służąca do obsługi PDFów, gdyż ten rodzaj plików jest jednym z najbardziej wymagającym pośród biurowych rozszerzeń.

Taki czytnik nie może mieć problemu z obsługą plików o dużych rozmiarach (ponad 50 stron), musi sprawnie przewijać strony dokumentu oraz swobodnie przeskakiwać w różne jego miejsca. Dodatkowo przydaje się też tzw.

reflow tekstu, dzięki któremu tekst sam dopasowuje się do wielkości ekranu, co wspomaga komfort czytania oraz możliwość odnalezienia konkretnego tekstu w całości dokumentu. Najpopularniejszym czytnikiem plików PDF jest wciąż Adobe Reader.

To darmowa aplikacja, z przejrzystym interfejsem. Znany z tradycyjnych komputerów, na smartfonie działa równie dobrze, choć nawigacja przewijania przez suwak może być w tym przypadku problematycznych rozwiązaniem.

Inną, wartą wypróbowania aplikacją jest także ezPDF. Ta, wprawdzie, jest już płatna, ale oferuje całą masę funkcji ułatwiających obsługę plików.

Z innych popularnych wymienić można także RepliGo Reader, który stanowi najbardziej rozbudowaną aplikację do plików PDF i kosztuje ok. 14 zł.